STAROŻYTNOŚĆ - WIEKI CIEMNE


Wieki ciemne zamykają historię wielkich cywilizacji epoki brązu i otwierają nowy rozdział historii starożytności. Chociaż przybywa materiału archeologicznego i wiedzy szczegółowej o tym okresie, zapewne pozostanie w użyciu nazwa oznaczająca cywilizacyjny i kulturalny regres, jaki nastąpił w rejonie Morza Egejskiego po upadku dwóch wielkich kultur: minojskiej i mykeńskiej.
Dolną granicę wieków ciemnych wyznaczają dwie daty:
1200 pne - orientacyjna data upadku Troi, jednoczesnego zniszczenia wszystkich centrów kultury mykeńskiej i najazdu hipotetycznych ludów morskich,
1050 pne - dość umownie wyznaczona data, po której w wykopaliskach przestają pojawiać się obiekty o wyraźnych cechach kultury mykeńskiej.
Dzielący te daty ok. 150-letni okres nazywany jest okresem submykeńskim. Nie pojawiła się w nim żadna nowa jakość, pierwiastek mykeński zanikał, strukturalne podstawy społeczeństw uległy szybkiemu rozpadowi, ale świat mykeński tak naprawdę rozkwit przeżył tuż przed swoim upadkiem i jego kultura umierała dłużej, niż jego cywilizacyjna baza. Faktem jest, że ceramikę mykeńską produkowano jeszcze długo po upadku Myken, Tirynsu i Pylos, ale prawdą jest i to, że po zburzeniu mykeńskich pałaców nigdy ich już nie odbudowano, a ludność opuściła mykeńskie miasta. Okres submykeński można więc traktować wyłącznie jako długotrwała agonię kultury, która trwała tylko dlatego, że nie pojawiła się kultura alternatywna. To zaś, że taka alternatywa się nie pojawiła stanowi istotę regresu wieków ciemnych.
Za górną granicę wieków ciemnych przyjmuje się:
W historii cywilizacji - pojawienie się na przełomie IX/VIII w. pne rządzonego wprawdzie przez króla, ale w istocie arystokratycznego miasta-państwa, czyli greckiego polis,
w historii sztuki - wykształcenie cech doryckiego stylu architektonicznego.

Nie znamy przyczyn nagłego upadku kultur epoki brązu, a zjawisko dotyczy nie tylko świata egejskiego, ale również upadku imperium Hetytów i egipskiego Nowego Państwa. Odkrycia archeologiczne potwierdzają, że ok. 1200 pne w całym wschodnim rejonie Morza Śródziemnego przetoczyła się fala nieprawdopodobnych gwałtów i zniszczeń. O ich przyczynach możemy wyłącznie spekulować. Wprawdzie doświadczenia komunizmu i nazizmu epoki mass-mediów i totalnej propagandy dowodzą, że można racjonalnie zorganizować irracjonalną eksterminację całych narodów, ale trudno zakładać, że niemal 3000 lat wcześniej ludzkość bez powodu wpadła w morderczy obłęd dla samej przyjemności zabijania. Prawdopodobnie miało miejsce nałożenie się kilku przyczyn tworzących dla ówczesnych ludzi problem niemożliwy do rozwiązania w drodze naturalnej ewolucji ustrojowej.
Jedną z nich było prawdopodobnie wyczerpanie się formuły państwa mykeńskiego. Było ono z jednej strony rządzonym przez monarchę, wykorzystującym pracę niewolniczą, nastawionym na ekspansję i rabunek państwem żołnierskim, z drugiej zaś miało ukształtowaną strukturę osiedleńczą i swoją gospodarkę w coraz większym stopniu opierało na uprawie ziemi. Wzrost demograficzny i rosnące zróżnicowanie społeczne w strukturze, która wprawdzie istniała kilkaset lat, ale egejski świat opanowała ok. 1400 pne, a gospodarczy boom przeżyła w latach 1300-1200 pne musiały rodzić konflikty, które tę strukturę rozsadzały.
Inną przyczyną były najprawdopodobniej spowodowane zmianami klimatycznymi i jałowieniem gleby klęski głodu. Klęski takie, jeśli powtarzają się zaledwie przez kilka lat, stawiają dotknięte nimi społeczeństwa wobec bardzo prostej alternatywy - śmierci głodowej albo próby zdobycia nowych terenów uprawnych za każdą cenę i wszelkimi sposobami. W historii ludzkości już wcześniej miały miejsce wędrówki ludów spowodowane poszukiwaniem nowych siedzib, a jednym z ich skutków było przybycie Achajów do Tesalii ok. 2000-1900 pne.
Jeśli ok. 1200 pne pojawiły się czynniki wymuszające znaczne ruchy migracyjne, to niewątpliwie wędrówki te znacznie ułatwiło zburzenie Troi - w jego wyniku droga lądowa między Europą i Azją została pozbawiona trwającej przez kilka wieków kontroli, co umożliwiło napływ do Anatolii osadników z terenów Tracji i zniszczenie osłabionego już znacznie państwa hetyckiego.

 

MIT LUDÓW MORSKICH

Jako jedną z przyczyn upadku kultur epoki brązu wskazuje się niszczący wpływ tzw. ludów morskich, które najpierw zaatakowały imperium hetyckie, a potem dwukrotnie zagroziły potędze Egiptu. Spory toczą się nie tylko na temat pochodzenia tych ludów, ale nawet na temat ich istnienia.
Pojęcie "ludów morskich" stworzyli Egipcjanie i z ich punktu widzenia ma ono sens. W jednej z inskrypcji w egipskiej świątyni grobowej Ramzesa III w Medinet Habu zostało zapisane:
"Obce państwa konspirowały na wyspach. Wszystkie naraz rzuciły się w wir wojny. Żaden kraj nie mógł oprzeć się ich armiom. Zniszczyli Hatti, Qode, Carchemish, Arzawa i Alashiya. Sprzymierzyły się ludy Peleset, Tjekker, Shekelesh, Denyen i Weshesh /.../ Wojownikom Peleset i Tjekker walczącym na lądzie towarzyszyły kobiety i dzieci jadące na wozach zaprzężonych w woły".
Z egipskich opisów bitwy o deltę Nilu wynika, że część najeźdźców posuwała się lądem z taborami, część zaś płynęła okrętami wzdłuż brzegu morza. Wynikają z tego dwa wnioski. Pierwszy, że dla Egipcjan każdy lud atakujący Egipt od północy i posługujący się flotą był "ludem morskim", a więc termin ten ma znaczenie umowne. Drugi, że te "ludy morskie" nie dokonywały typowego wypadu, po którym wycofywały się z łupem do swoich siedzib, ale że wędrowały w poszukiwaniu nowych terenów osiedleńczych z rodzinami i całym dobytkiem.
Bez względu na to, kim byli migranci, jeśli podejmowali taką wędrówkę, to dawne siedziby opuszczali nie dlatego, że przestały im się one podobać, ale dlatego, że albo nie mogli się w nich wyżywić, albo siedziby te zostały zajęte przez silniejszych przybyszów.
Mit ludów morskich czyni z nich jakąś bliżej nie zidentyfikowaną, fatalną siłę, która pojawiła się znikąd i niszczyła na swojej drodze wszystko - miasta i pałace mykeńskie, imperium Hetytów, Cypr, niemal cały Lewant i próbowała opanować Egipt. Tymczasem według wszelkiego prawdopodobieństwa były to albo walczące między sobą o dominację państwa świata mykeńskiego (który u szczytu potęgi opanował nawet wybrzeże Azji Mniejszej), albo te same ludy ratujące się ucieczką przed napierającymi z północy plemionami, które później identyfikowano z greckimi Dorami.

 

DOROWIE

Zniszczenie miast i kultury mykeńskiej przypisuje się Dorom, indoeuropejskiemu plemieniu mówiącemu odmianą języka greckiego, które pierwotnie zamieszkiwało prawdopodobnie dolinę Dunaju i z czasem dotarło do Macedonii, Tesalii i Epiru. Jednak odkrycia archeologiczne nie potwierdzają ich obecności na półwyspie greckim do ok. 1050 r., nie ma również śladów ich języka w tekstach zapisanych mykeńskim pismem linearnym B. Z tego względu obecnie negowana jest popularna niegdyś teoria o inwazji Dorów na tereny współczesnej Grecjii i zniszczeniu przez nich achajskiej kultury mykeńskiej. Faktem jest jednak, że ok. 800 pne Dorowie opanowali już niemal cały Peloponez, wyspy jońskie, Kretę, Rodos i południową część egejskiego wybrzeża Azji Mniejszej (poza ich wpływami pozostała tylko Attyka, Eubia, Beocja i małoazjatycka Jonia). Jeśli więc nawet dzieje Dorów i ich prawdziwy rodowód ginie w mrokach początków wieków ciemnych, to u ich schyłku są oni już wyraźnie wyodrębnioną i dominującą grupą etniczną, wyróżniającą się silnym instynktem kolonizatorskim. Panujące obyczaje epoki każą raczej wykluczyć długotrwałą i pokojową infiltrację, szczególnie, że miałaby ona dotyczyć terenów wstrząsanych ustawicznymi walkami rywalizujących państw mykeńskich.
Tradycja grecka wiąże ekspansję Dorów z dziejami Heraklidów, mitycznych potomków Heraklesa, intrygami Hery pozbawionego obiecanej mu przez Zeusa władzy nad Argos, Spartą i Pylos. Dorowie mieli objąć władzę nad Peloponezem pod wodzą tych właśnie Heraklidów, aby zrealizować boski zamysł Zeusa, a ich domniemaną inwazję określa się jako "powrót Heraklidów". Jednak w samej zbitce pojęciowej "Dorowie od wodzą Heraklidów" tkwi pewna polityczna zagadka, ponieważ Dorowie byli najedźcami opanowującymi świat mykeński, natomiast Heraklidzi byli Achajami, a więc wcześniejszymi panami tych terenów. Nie wiadomo, jak doszło do tego, że przywódcami zdobywczej wędrówki Dorów stali się ich - teoretycznie - śmiertelni wrogowie. Rozwiązanie zagadki i pozorność sprzeczności tkwi prawdopodobnie w stosowaniu bardzo uogólniających definicji różnych grup etnicznych. W kategoriach epokowych procesów historycznych określenie Achajowie wydaje się być pojęciem spójnym, ale w historycznej rzeczywistości stanowili konglomerat różnych, często walczących między sobą plemion. Herodot pisze o okresie wędrówek, że "wieś walczyła z wsią, a mężczyźni nie wypuszczali broni z ręki". Jeśli z perspektywy czasu dostrzegamy, że jakaś grupa osiągała pozycję dominującą, to było to bardziej wynikiem sumowania się wyników poszczególnych, miejscowych konfliktów, niż realizacji jakiegoś nadrzędnego, sformułowanego w kategoriach politycznych zamysłu.
W historii Achajów mogło być i zapewne było wiele wewnętrzych konfliktów, w wyniku których jedne grupy zajmowały pozycję dominującą marginalizując znaczenie innych. Mityczna historia Heraklidów z dużym prawdopodobieństwem odzwierciedla dzieje intrygi, w wyniku której jedna z grup pretendujących do przywództwa straciła władzę. Jeśli tę władzę postanowiła odzyskać i wykorzystała w tym celu militarną siłę najeźdźców, to był to tylko jeden z przykładów do dzisiaj stosowanej - nawet jeśli dość plugawej - politycznej taktyki.
Sytuacja achajskich Heraklidów byłą o tyle "czysta", że świat mykeński legł w gruzach 100 lat wcześniej, a jedoczesne zburzenie ok. 1200 pne wszystkich achajskich pałaców nie było dziełem Dorów, ale prawdopodobnie achajskich walk bratobójczych. Heraklidzi, stając się przewodnikami najeźdźców nie obejmowali władzy nad kwitnącym krajem, ale nad stygnącym pogorzeliskiem.
Wiarygodność greckich mitów i literackich przekazów bywa wątpliwa w datowaniu i pomieszaniu losów ludzkich z boskimi, ale wiele przykładów świadczy o tym, że tkwi w nich ziarno tzw. "prawdy materialnej". Tak np. uważane za całkowity wymysł Homera dzieje wojny trojańskiej okazały się w znacznej części rzetelnym, chociaż literacko wzbogaconym przez poetę zapisem historycznych faktów. Dlatego nie jest prawdopodobnie dziełem przypadku, że ostateczny zanik kultury mykeńskiej i pojawienie się w ceramice egejskiej stylu protogeometrycznego, przypadają na ten sam okres, gdy w Koryncie władzę objęła wymieniana przez greckiego historyka Diodorusa Siculusa dynastia Heraklidów (rządziła w latach 1050-750 pne). Z tego faktu i z analizy wykopalisk wynika, że główna fala Dorów napłynęła do Tesalii po 1150-1100 r. pne, do Peloponezu dotarła ok. 1070-1050 pne, a zajęcie niemal całego półwyspu zajęło Dorom kolejne stulecie.

EOLOWIE I JONOWIE

Cywilizacja mykeńska kojarzona jest przede wszystkim z Achajami, ale, jakkolwiek zdobyli z czasem dominującą pozycję, byli jednym z wielu ludów, które dotarły do Hellady w wyniku wielkiej indoeuropejskiej migracji z lat 200-1900 pne. Wśród innych plemion historycznie najważniejszymi okazali się Eolowie i Jonowie.
Eolowie osiedlili się w Tesalii, Beocji, Lokrydzie i Fokidzie, z czego może wynikać, że przybyli do Hellady po Achajach. To właśnie Eolowie jako pierwsi zmuszeni zostali do ucieczki przed nacierającymi z północnego zachodu Tessalami i Dorami, prowadzącej przez wybrzeża Tracji na północno zachodnie wybrzeże Azji Mniejszej. Ich wędrówka rozpoczęła się ok. 1130 pne i trwała do 1000 r. pne. W VIII w. pne. Eolowie utworzyli związek dwunastu miast (dodekapolis) obejmujący Kyme, Larisę, Neonteichos, Temnos, Cillę, Notion, Aegiroessę, Pitane, Aigai, Myrinę, Gryneion i Smyrnę.
Miejsce pierwotnego osiedlenia Jonów jest trudne do ustalenia, ale w wyniku wędrówek spowodowanych najazdem Dorów przenieśli się oni do Attyki, Eubii i Chalkidyki. Attyka to położony na uboczu głównych kierunków migracji, nieurodzajny cypel, zamieszkiwany w czasach mykeńskich przez samodzielne, rolnicze społeczności. Z tego względu nie była atrakcyjnym łupem dla kolejnych zdobywców i stała się schronieniem dla różnych ludów rozproszonych w wyniku doryckiej inwazji. W Attyce Jonowie tylko częściowo stopili się z ludnością autochtoniczną (nadawane wybitnym Jonom obywatelstwa było elementem celowej polityki ateńskiej), stając się z czasem elementem dominującym, ale kultywowali własną obyczajowość (np. zwyczaj kremacji zwłok, tworzenie odrębnych cmentarzysk) i opanowali w znacznej mierze ateńskie rzemiosło, przede wszystkim produkcję ceramiki. To względne bezpieczeństwo attyckiej enklawy, obok której przetaczały się migracyjne fale umożliwiło Atenom osiągnięcie dobrej organizacji wewnętrznej, wysokiego poziomu rzemiosła i znacznej siły ekonomicznej. Tzw. ceramika protogeometryczna osiągnęła stylistyczną dojrzałość ok. 1000 pne i wtedy również rozpoczęła się jońska kolonizacja Azji Mniejszej. Prowadzili ją nie rodowici Ateńczycy, ale przede wszystkim Jonowie (i inne ludy osiadłe w Atenach w okresie chaosu) i miała ona charakter długotrwałej i krwawej kampanii. W jej wyniku ok. 700 r. pne Jonowie mieli na środkowo-zachodnim wybrzeżu Azji Mniejszej związek dwunastu dobrze zorganizowanych i połączonych kontaktami tamtejszych arystokracji wysp i miast, obejmujący Chios, Samos, Erythraj, Efez, Fokaja, Klazomenaj, Kolofon, Lebedos, Milet, Myus, Priene i Teos. Do tego tzw. Związku Jońskiego w połowie VII w. pne przyłączyły się niektóre miasta eolskiego dodekapolis.
Jonowie dopiero w stworzonych lub zdobytych miastach małoazjatyckich formowali swoją świadomość narodową (a raczej etniczną), a samo pojęcie "joński" jest tworem jeszcze późniejszym, należy jednak pamiętać o tym, że symbol greckiego miasta - Ateny, w czasach największego rozkwitu w okresie klasycznym podkreślały swoją jońską tradycję, a wiele elementów ich ustroju powstało z doświadczeń zdobytych przez jońskich kolonizatorów w Azji Mniejszej. Bez Eolów i Jonów greckie polis miałoby zupełnie inny charakter.

PERIODYZACJA

Wieki ciemne dzieli się na trzy okresy:
okres submykeński (1200-1050 pne), w którym stopniowo znikały charakterystyczne cechy sztuki mykeńskiej i pogłębiał się regres cywilizacyjny w całym rejonie Morza Egejskiego,
okres protogeometryczny (1050 do 950 pne), kiedy w oszczędnym zdobnictwie ceramiki dominowały nieliczne, proste i czytelnie skomponowane motywy geometryczne,
okres geometryczny (950-750 pne), gdy abstrakcyjne motywy geometryczne uzupełniano ornamentalnie traktowanymi symbolami (np. swastykami), a z czasem stylizowanymi postaciami ludzi i zwierząt, a zdobieniem wypełniano całą powierzchnię naczynia.
W ceramice drugiej połowy VIII w. wyodrębnia się poza tym powstały w Koryncie styl orientalizujący, w którym naczynia zdobiono komponowanymi na modłę wschodnią motywami roślinnymi i zwierzęcymi i wprowadzano dodatkowe kolory (niebieski i zielony) ale bliższe informacje o cechach i technikach ceramiki greckiej omówione są (lub będą) na stronie CERAMIKA GRECKA.
Nazewnictwo podokresów wieków ciemnych wywodzi się od cech ceramiki, ponieważ najwięcej takich obiektów odkryła archeologia. Jednak o istocie wieków ciemnych bardziej świadczy nie to, co odkryto, ale to, czego nie odkryto.

 

UPADEK MIAST

Przy wszystkich odmiennościach, kultury minojska i mykeńska miały jedną cechę wspólną - opierały się na gospodarce pałacowej, w której zarządcą i dystrybutorem wszelkich dóbr był monarcha. Bardzo przy tym prawdopodobne, że Achajowie przejęli tę formę gospodarki od Minojczyków. Ta wyjątkowa pozycja władcy i koncentracja bogactwa w jednym ośrodku pozwalała na realizację dużych inwestycji, jakimi były fortyfikacje, budowle kultowe czy infrastruktura (akwedukt, kanalizacja). Pałace organizujące handel dalekosiężny i ich bezpośrednie otoczenie były również ośrodkami rzemiosła (w tym tkactwa, kowalstwa i garncarstwa) osiągającego i utrzymującego wysoki poziom wymuszany wymaganiami rynku i dworskiego zleceniodawcy. Bogactwo metropolii było zawsze silnym magnesem, dlatego fortyfikowane cytadele otaczał wianek przedmieść, co - w odpowiedniej skali - przyczyniało się do powstawania struktur quasi-miejskich (trzeba przy tym pamiętać, że różnica między miastem a wsią nie wynika z różnicy wielkości osiedla, ale z tego, że wieś tworzy społeczność zawodowo jednorodna, a miasto wzajemnie sobie potrzebne grupy o różnych zawodach). Poza tym atrakcyjność mykeńskich warowni wynikała z możliwości schronienia się w jej murach w przypadku ataku wroga. Tworzenie się znacznych grup ludności wokół wspólnego centrum administracyjnego i kultowego sprzyjało homogenizacji kultury, czego świadectwem jest bardzo podobny układ przestrzenny budowli pałacowych oraz podobieństwo ceremonii kultowych i obyczajów grzebalnych w całym świecie mykeńskim.
Po zniszczeniu mykeńskich centrów, zburzeniu murów i upadku gospodarki pałacowej wszystkie wymienione "atrakcje" zniknęły, a pozostawanie w zrujnowanych miastach, nie dając żadnych korzyści, narażało ich mieszkańców na atak kolejnych fali grabieżców.
Z tego względu miasta zostały z czasem opuszczone, a na terenie całej Grecji powstawały niewielkie, izolowane osiedla rozwijające własną kulturę. Kultura ta mała poziom cywilizacji, z jakiej wyrastała - a była to cywilizacja w stanie regresu. Mieszkańcy nowych siedli, szczególnie na początku ich istnienia, zajęci byli przede wszystkim walką o przetrwanie, co w wielu przypadkach wymagało w ogóle opuszczenia osiedli i podjęcia koczowniczego, myśliwsko-pasterskiego trybu życia. Panująca bieda powodowała, że nawet jeśli w tych nowych strukturach wykształcała się hierarchia, to przywódcy korzystając z wyjątkowego statusu w zakresie np. obrzędów kultowych, dzielili z pozostałymi członkami wspólnoty bardzo skromne warunki bytowania.
Osiedla były niewielkie, często powstawały ze względów bezpieczeństwa w trudno dostępnych miejscach i jakkolwiek powstawało ich wiele, do naszych czasów przetrwały ruiny nielicznych siedlisk, jak Nichoria na Peloponezie (liczyła 40 rodzin), Vrokastro i Karphi (1050-950) na Krecie czy Lefkandi na Eubii.

KARPHI


Szkic przedstawiający lokalizację Karphi na skraju skalnej przepaści i plan osiedla z oznaczonymi pomieszczeniami kultowymi


Rysunkowa rekonstrukcja otwartego sanktuarium w Karphi i odnaleziona w jego ruinach wotywna figurka


Lotnicza fotografia riun Karphi

 

NICHORIA


Fotografia fundamentów głównego budynku w Nichorii i odnalezione tam ceramiczne naczynia (tripody)


Plan i rysunkowa rekonstrukcja głównego buynku z apsydą w Nichorii

 

VROKASTRO


Lokalizacja i plan Vrokastro wg inwentaryzacji po odkryciu w 1910 r.


Fotografia lotnicza osiedla Vrokastro na szczycie góry

 

 

OIKOS

Mieszkańców nowych osiedli wiązało pokrewieństwo i wspólnota gospodarcza, tworząca tzw. oikos. Pojęcie obejmuje rodzinę, służbę, niewolników, ziemię, budynki i cały ruchomy inwentarz. Oikos w zasadzie był gospodarczo samowystarczalny z wyjątkiem np. zakupu broni wytwarzanej przez wyspecjalizowane kuźnie. Podstawą gospodarki była uprawa zboża i drzew oliwnych oraz hodowla bydła, świń, owiec i kóz - rolnictwo było domeną mężczyzn. Kobiety prowadziły gospodarstwo domowe, zajmowały się tkactwem, produkcją odzieży i obuwia oraz innych przedmiotów domowego użytku.
Głową rodziny był mężczyzna mający nad nią władzę porównywalną z władzą rzymskiego pater familias. On podejmował najważniejsze decyzję np. o związkach małżeńskich swoich dzieci, ponieważ od tego zależała pomyślność wspólnoty.
Problemem oikosu był system dziedziczenia, prowadzący przy dużej ilości synów do rozdrobnienia majątku i utraty gospodarczej samodzielności. Prawdopodobnie to niebezpieczeństwo prowadziło do wykształcenia zasady niepodzielności oikosu i jego dziedziczenia w całości przez najstarszego syna.
Z czasem, w miarę powstawania wspólnot wielorodzinnych pojęcie oikos zaczęto odnosić do części domu, w której znajdowało się obsługiwane przez kobiety palenisko stanowiące ośrodek sfery prywatnej. Przeznaczone dla mężczyzn pomieszczenia, w których przyjmowano gości i urządzano oficjalne biesiady nazywano andron.
W okiosach wspólnotowych wydzielano pomieszczenie (a następnie odrębny budynek) z paleniskiem, przeznaczone do uroczystości kultowych i spalania ofiar. Budynkowi temu z czasem nadawano wyróżniającą formę architektoniczną ewoluującą w kierunku archaicznej świątyni.

Ewolucji ulegała również filozoficzna nadbudowa oikosu. Platon nie dostrzegał żadnej różnicy jakościowej między dużym oikosem a małym polis, natomiast jego uczeń Arystoteles wprowadzał już zasadnicze rozgraniczenie między tymi dwiema strukturami. Platon był przy tym doktrynerskim idealistą (w kategoriach antycznych), Arystoteles zaś pragmatycznym realistą.

 

POLIS

Pojęcie polis nie należy do epoki wieków ciemnych, ale do epoki archaicznej i dlatego dokładniej omówione będzie w następnej części.
Powstanie polis wiąże się ze wzrostem zaludnienia u schyłku wieków ciemnych, powstawaniem struktur osiedleńczych o znacznie większej liczbie mieszkańców nie związanych bliskim pokrewieństwem, ale połączonych wspólnym celem gospodarczym i koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa wspólnoty. O ile dojrzała struktura polis jest dość dobrze zbadana, to nie mamy dokładniej wiedzy na temat form przejściowych między oikosem, niewielkimi osiedlami wieków ciemnych (patrz wyżej - upadek miast) i polis jako jednostką o określonej strukturze politycznej.
Wiadomo, że na początku okresu archaicznego polis rządzone były przez arystokratycznych wielkich właścicieli ziemskich i że, jakkolwiek pokrewieństwo odgrywało zawsze istotną rolę, pogłębiające się różnice w statusie majątkowym i społecznym znaczenie tych więzów znacznie osłabiały i prowadziły dość wcześnie do wojen domowych. Do hipotez należy kwestia, w jakim stopniu pochodzące jeszcze z czasów mykeńskich, a używane często przez Homera pojęcie basileus (król) ma zastosowanie do monarchii poprzedzających różne odmiany starożytnej demokracji.

ŻELAZO

Powszechnie twierdzi się, że sztuka wytapiania i obróbki żelaza przywędrowała na tereny Grecji z Cypru i Lewantu, ale nie ma na to żadnych dowodów. W rzeczywistości ok. 1000 pne rozpoczęła się migracja Eolów i Jonów do Azji Mniejszej (czyli z zachodu na wschód), na Cyprze pojawiły się pierwsze osiedla greckie, a wcześniej zaś zarówno na Krecie jak i na kontynencie dominowały małe, izolowane osiedla nie mające możliwości kontaktu z odległymi centrami Bliskiego Wschodu. Natomiast ok. 1050 r. w Grecji zaczynały powstawać liczne niewielkie kuźnie, wykorzystujące miejscowe rudy żelaza, o których istnieniu wiedzieli już Mykeńczycy, z jakichś powodów nie podejmując ich przerobu (przyczyna mogła być zresztą banalna - wyroby z dobrego brązu były twardsze od wyrobów z prymitywnie przetworzonego żelaza). Nowy materiał był oczywiście przede wszystkim podstawą produkcji broni, która dzięki wykorzystaniu miejscowego surowca stała się bardziej dostępna. To z kolei zwiększyło zapotrzebowanie stymulujące wzrost produkcji i poprawę jakości. W efekcie w odkrytych przez archeologów grobach datowanych na okres po 950 r. pne, czyli na początek okresu geometrycznego, pozostawiana w nich jako przedmioty ofiarne broń żelazna całkowicie wyparła wcześniejszą broń brązową.
Jednym słowem - rozwój metalurgii żelaza i wyparcie broni brązowej przez żelazną nastąpiło w Grecji ok. 200 lat przed nasileniem się między Grecją a Lewantem kontaktów, które zaowocowały pojawieniem się ok. 750 r. pne w korynckiej ceramice stylu orientalizującego. Jeśli wcześniej nie było kontaktów modyfikujących styl greckiej ceramiki, nie ma podstaw do przypuszczeń, że istniały kontakty, w wyniku których nastąpił transfer technologii metalurgicznych.

 

PISMO

Bogacąca się z biegiem lat i rozwojem kontaktów handlowych Grecja wieków ciemnych zaczęła adaptować do swoich potrzeb osiągnięcia cywilizacji wschodu pod koniec VII w. pne. To przejmowanie wzorów miało jednak selektywny charakter i nie dotyczyło wzorców cywilizacyjnych (jak np. struktura miasta-państwa), ale kultury. Poza przejęciem pewnych konwencji w zdobnictwie ceramiki najważniejszym zapożyczeniem była adaptacja do potrzeb języka greckiego fenickiego pisma przez wprowadzenie własnych liter na oznaczenie samogłosek. Powstał w ten sposób pierwszy prawdziwy alfabet, zasadniczo różniący się od pism typu abjad, w których litery oznaczają spółgłoski, a samogłoski są uzupełniane podczas odczytywania tekstu (co ma wpływ na jednoznaczność lub dowolność interpretacji).
Nowy wynalazek szybko upowszechnił się, szczególnie po podjęciu przez Greków kolonizacji Sycylii i południowej Italii, a potem zyskał nowy impuls po wprowadzeniu przez Etrusków modyfikacji w postaci tzw. alfabetu old italic, stosowanego na terenie Italii do zapisu różnych języków indoeuropejskich.

 


Masiliana Tablet - przykład alfabetu Old Italic, ok. 700 pne

 



UP