| |
Z wyjątkiem dojrzałego abstrakcjonizmu wszystko, czym sztuka żyje do dnia dzisiejszego wymyślono w drugiej połowie XIX wieku. W ciągu czterech dziesięcioleci sztuka przebyła dłuższą drogę, niż w okresie poprzednich czterech tysiącleci.
Po raz pierwszy artysta w pełni zdał sobie sprawę z tego, że jest artystą, i że przedmiotem sztuki może być nie tylko otaczający go świat, ale również to, co dzieje się w jego umyśle i w jego duszy.
Właśnie ta świadomość doprowadziła do głównego podziału całej sztuki współczesnej na realizm, symbolizm i ekspresjonizm.
Wszystko, co wartościowego we współczesnej sztuce da się bez trudu zaliczyć do jednego z tych nurtów. Nie ma w tym nic dziwnego, bo po prostu nie ma innej możliwości.
Oprócz abstrakcjonizmu wiek XX dodał jeden nurt nowy, autorski i coraz liczniejszych zdobywający zwolenników - niczym nie hamowaną potrzebę i umiejętność produkowania najmniejszym wysiłkiem i kosztem przedmiotów, które można sprzedać za możliwie największe pieniądze ludziom, którym można wmówić, że są one dziełami sztuki. Ale to inna historia...
A mówiąc serio - w powyższej tabelce niektóre hasła się dublują i panuje pozorne pomieszanie pojęć. Jest ono naprawdę pozorne, bo i Manet i impresjoniści i neoimpresjoniści i Cezanne byli rzetelnymi realistami, zarówno Munch jak Van Gogh byli i ekspresjonistami i symbolistami, a w malarstwie Gauguina, które było natchnieniem fowistów ekspresjonizmu w dzisiejszym rozumieniu nie ma za grosz, jest za to więcej symbolizmu, niż w obrazach wielu symbolistów "katalogowych". Druga połowa XIX wieku to był kocioł pełen wrzącej smoły...
|
|